Liga, punkty, bramki - podsumowanie

Ligowy weekend już za nami. Czasem słońce, czasem deszcz można by pokrótce opisać skrót wydarzeń. Dosłownie patrząc na pogodę i w przenośni patrząc na wyniki naszych zespołów. Były wzloty i upadki, szanse te wykorzystane i te zaprzepaszczone. Ale zacznijmy od początku.

 

Ligowy weekend zaczęliśmy od sobotniego spotkania Orlików Starszych z WSP Wodzisław Śląski. Podopieczni trenera Klaudiusza Szwedy rozpoczęli swoje spotkanie z dużym animuszem, lecz jako pierwsi bramkę zdobyli gospodarze. Nasi zawodnicy odpowiedzieli dość szybko za sprawą Mateusza Kołka i długo utrzymywał się remis. Wiele akcji kończyły się bardzo dobrymi interwencjami naszego bramkarza Nataniela. Nic jednak nie trwa wiecznie i w końcu zawodnicy WSP dwukrotnie ulokowali piłkę w siatce. Słońce się schowało i rozpętał się deszczowy etap spotkania. W deszczu dużo lepiej prezentowała się ekipa Górnika, która zdobyła kontaktowego gola. Strzelcem bramki Kamil Gielnik. Chwilę później nad boiskiem mocno zagrzmiało i sędzia postanowił przerwać mecz. Po wznowieniu bardziej skoncentrowani podopieczni trenera Szwedy doprowadzają do remisu, a autorem bramki Rduch Maksymilian. W tym momencie rozpoczęły się huraganowe ataki zespołu WSP, ale wszystko kończyło się na dobrze dysponowanym tego dnia bramkarza. Napór rósł sędzia doliczył dwie minuty i w tym momencie coś pękło. Tracimy dwa gole i musimy uznać wyższość rywala. Mecz kończy się wynikiem 5:3 dla WSP Wodzisław Śląski

 

Drużyna trenera Tadeusza Piniora w weekend mieli pauzę, oczekują na kolejne spotkanie.

 

Popołudnie należało do naszych Seniorów, którzy dość mocno zmotywowani musieli poszukać punktów z niżej notowaną Polonią Łaziska Rybnickie.  Przed meczem obficie zmoczyło boisko. Wielu kibiców odstraszyła pogoda, jednak kilkudziesięciu kibiców odważyło się przyjść i zasiąść na trybunach. Jak to bywa w takich meczach lekko nie było. Początek to kilka ładnych sytuacji naszej drużyny. Brakuje szczęścia, celności i trochę organizacji w ataku. W 15 minucie piłka trafiła do siatki ale dziwnym trafem bramka nie została uznana. Boczny sędzia uznał że piłka opuściła plac gry za końcową linią co było absolutnie nieprawdą... ahh te słońce prosto w oczy... Co się odwlecze to nie uciecze jak to mówią i w końcu dopinamy swego. Mateusz Przeliosz po ładnej akcji pakuje piłkę do siatki. Prowadzimy, mamy kilka okazji ale niestety piłka nie chce wpaść do bramki. Polonia zaczęła grać coraz groźniej po jednej z sytuacji piłkę na trzy razy wciskają nam do siatki. Dwa razy interweniował nasz bramkarz Mateusz Kałuża, trzeciej dobitki nie dał rady obronić. Do przerwy 1:1. 15 minut dość szybko minęły. Od początku drugiej połowy w słabszej formie była trójka Panów biegających w czarnych kostiumach... Faule piłkarzy Polonii gwizdali jako przewinienia Górnika, i odwrotnie to co powinno być na korzyść Łazisk otrzymywali zawodnicy Radlina. Do 75 minuty dużo lepiej prezentowali się goście, ale to my zdobywamy bramkę. Dużo radości przyniosło to ławce trenerskiej i samym zawodnikom. Zdobywcą bramki był Tomasz Kunatowski. Niestety radość nie trwała za długo bo 2 minuty później rzut wolny sprzed pola karnego Polonia zamienia na bramkę. Po strzale z wolnego piłka odbija się od obrońcy wpada obrok interweniującego bramkarza. My próbowaliśmy do samego końca walczyć o zwycięskiego gola, ale niestety musieliśmy się zadowolić 1 punktem. Fakt iż po 4 porażkach z rzędu zdobycz tego jednego punktu trzeba przyjąć z ulgą. Do końca dwie kolejki, więc podopieczni trenera Adriana Koniecznego potrzebują w nich zdobyć przynajmniej 3 pkt.

 

Niedziela rozpoczęła się od turnieju podopiecznych duetu trenerskiego Kacper Kłopocki i Tomasz Pawełczak - Orlika Młodszego organizowanym na Orliku na Szluchcie w Radlinie. Gościliśmy takie zespoły jak Orzeł Moszczenica, Football Suszec oraz Forteca Świerklany. Nasi zawodnicy rozpoczęli od niespodziewanego zwycięstwa z faworyzowaną Fortecą Świerklany. Mimo iż od 8 minuty przegrywaliśmy 0:1 w drugiej części za sprawą 2 trafień Filipa Adamczyka objęliśmy prowadzenie i nie oddaliśmy go już do końca. Pewnie w bramce Łukasz Twardzik, który rozegrał świetny mecz. W drugim meczu musieliśmy uznać wyższość zawodników Suszca. Wynik na boisku 0:7, bramki głównie z dystansu, które lobowały naszych bramkarzy. Mecz dodatkowo rozgrywany w potężnej ulewie. Po zimnym prysznicu przyszedł czas na kolejnego potentata naszej ligi Orła Moszczenica. Po raz kolejny kapitalny mecz Łukasza Twardzika, który raz po raz zatrzymywał ataki gości. W 8 minucie Orzeł zdobywa prowadzenie. My odpowiadamy bardzo szybko za sprawą Filipa Adamczyka. W drugiej połowie szanse po obu stronach. Zwycięstwo jednak zapisali zawodnicy z Moszczenicy. My w końcówce mieliśmy jeszcze szanse na remis ale strzał Adriana Gęborskiego strącił tylko wodę z poprzeczki. Za tydzień ostatni turniej gdzie nasi zawodnicy powalczą o utrzymanie w najwyższej lidze Orlika Młodszego. 

 

Równolegle swoje mecze rozgrywali Juniorzy Młodsi oraz Młodzicy Młodsi. 

Podopieczni trenera Roberta Strójwąsa rozegrali mecz na własnym boisku a ich przeciwnikiem był zespół RKP II Rybnik. Pierwsza połowa bardzo wyrównana, cios za cios, akcja za akcję. Po gwizdu sędziego kończąca pierwszą część wynik na pewno nas nie zadowalał - 2:2. Rozmowa motywacyjna w szatni przyniosła nadspodziewany efekt gdyż zawodnicy Górnika trzykrotnie pokonali bramkarza RKP i radośnie mogli odtańczyć taniec zwycięzcy. Rezultat końcowy to 5:2. Gratulacje dla drużyny i trenera. Strzelcy bramek: Oliwier Brzozowski - 2, Paweł Durmowicz, Eryk Gnela oraz jedna bramka samobójcza.

 

Ostatnim na ten weekend spotkaniem były zawody III Wojewódzkiej Ligi Juniorów Młodszych. Nasi zawodnicy wraz z trenerem Kamilem Jackowskim udali się w podróż do Jastrzębie, gdzie rozegrali spotkanie z Granicą Ruptawa. Mimo prowadzenia po pierwszej połowie 2:1 nie udało nam się wywieźć punktu z Ruptawy. Druga połowa należała do gospodarzy, którzy strzeli aż 5 bramek. My odpowiedzieliśmy dwoma i mecz zakończył się porażką 4:6. Bramki dla Górnika zdobywali: Marcin Gniadek - 3, oraz Mateusz Kurzydym. 

 

Poniżej zdjęcia z piłkarskiego weekendu. Po więcej zdjęć i informacji zapraszamy do zakładki Galeria oraz na strony Facebookowe naszych drużyn - 
https://www.facebook.com/grjuniorzymlodsi/, 
https://www.facebook.com/SzkolkaGR23/, 
https://www.facebook.com/gornikradlin2008/

03 czerwca 2018

 © 2017 - ASPN Górnik Radlin

GÓRNIK RADLIN

MKS ŻORY

17/11/2018

NASTĘPNY

MECZ

13:00

O Klubie

Galeria

Kontakt

Zawodnicy

Treningi

Strona główna

Informacje

Sponsor Generalny

Sponsorzy

Sponsorzy