MKS 32 Radziejów - Górnik Radlin 5:2

Pierwszej porażki w sezonie 2018/2019 zaznali nasi zawodnicy podczas ligowej potyczki rybnickiej A-klasy. Tym razem udaliśmy się na bardzo ciężki teren do Radziejowa, gdzie miejscowy MKS stanowi zawsze dla nas nie lada przeszkodę do pokonania.

 

Zaczęło się od wzajemnego badania przeciwnika akcja za akcje, ale bez strzału celnego. Pierwszy taki mogliśmy oglądać dopiero w 21 minucie kiedy to Kuba Lubszczyk trafił wprost w bramkarza. Gospodarze odpowiedzieli dużo lepiej bo od 25 minuty prowadzili 1:0. Po rzucie rożnym piłka wpada nam do siatki. Górnicy wzięli się do roboty ale nie wiele umieli wskórać. W 34 minucie po pięknym strzale Marcina Radiszewskiego piłka minimalnie mija poprzeczkę. Końców połowy to kilka seryjnych strzałów Radlina, które albo bronił bramkarz gospodarzy albo nasze strzały mijały bramkę Radziejowa.

 

Druga połowa mogła się podobać dużo bardziej. Mocno zaczęli gospodarze kilka groźnych akcji kończyło się na naszych obrońcach. W 54 minucie na boisku pojawił się.... piesek, który dostojnym krokiem przespacerował się po boisku przerywając na około 2 minuty grę. Po wznowieniu gry piłkę na lewe skrzydło dostał Tores, który minął 3 zawodników podał do Michała Jaskólskiego a ten otworzył autostradę do bramki Jarkowi Ostrzołek, który strzela na 1:1. Górnik przycisnął i już po 4 minutach wychodzimy na prowadzenie. Praz kolejny  w rolach głównych Kuba Lubszczyk  i Michał Jaskólski. Strzał po ziemi naszego kapitana wpada do siatki gospodarzy. Duża radość nieco zamydliła nam oczy bo już po 60 sekundach gospodarze mieli rzut karny. Mieli bo trafili w słupek. Jak to się mówi co się odwlecze to nie uciecze. Skorzystali na tym gospodarze. W 66 minucie po błędzie w środku pola tracimy piłkę, idzie kontra i mamy 2:2. Mijają kolejne 4 minuty, znów strata w środku pola i przegrywamy 2:3. My nieco się otwieramy chcąc strzelić trzeciego gola zapominamy o obronie. MKS zaczyna nas punktować. Najpierw rzut wolny z prawej strony przynosi bramkę na 4:2. Świetne dośrodkowanie i dobra główka. Następny rzut wolny tym razem z lewej strony i kolejny gol.... Jakby tego było mało w 86 minucie Patryk Kraszczyński ogląda czerwoną kartkę za faul i musi przedwcześnie skończyć mecz.

 

Końcowy rezultat 5:2 dla MKSu. Z przebiegu spotkania nie zasługujemy na tak wysoką porażkę. No cóż. Za tydzień kolejny ciężki mecz. Tym razem wyjazdowy mecz w Ochojcu. Na osłodę zostaję fakt iż w dniu dzisiejszym młodzi piłkarze Górnika wygrywają Kokoszyce CUP.

18 sierpnia 2018

 © 2017 - ASPN Górnik Radlin

GÓRNIK RADLIN

MKS ŻORY

17/11/2018

NASTĘPNY

MECZ

13:00

O Klubie

Galeria

Kontakt

Zawodnicy

Treningi

Strona główna

Informacje

Sponsor Generalny

Sponsorzy

Sponsorzy