Polonia Niewiadom - Górnik Radlin 2:2 (0:1)

Zgodnie z zapowiedziami obu drużyn to miał być 1 z 2 hitów kolejki. Miał być i był!. Mecz dostarczył wielu emocji i tych piłkarskich i tych nieco innych. Bo bardzo zaciętym meczu kończymy wynikiem 2:2. Wyjeżdżamy z jaskini lwa z cennym punktem, po najlepszym w naszym wykonaniu w tym sezonie spotkaniu.

 

Mecz od początku miał być ostry i był. Kolegium sędziów na to spotkanie przysłał zestaw sędziów ze Skoczowa. Mecze derbowe rządzą się swoimi prawami dlatego była to jak najbardziej słuszna decyzja aby nie było stronniczości i przychylności.

Jak w każdym swoim meczu zawodnicy Niewiadomia rozpoczynają od szybkich ataków skrzydłami, które dezorganizują obronę zespołów przyjeżdzających na boisko przy ulicy Sportowej. Tym razem było zgoła inaczej. Nasi obrońcy byli na to przygotowani i solidnie rozbijali ataki gospodarzy. Pierwszy groźny strzał zanotowała Polonia w 6 minucie meczu. My odpowiadamy dobrym strzałem Daniela Chyczewskiego. W 17 minucie rzut wolny dla Radlina z około 35 metra minimalnie mija bramkę Polonii. Gdy minęła 20 minuta na boisku nieco się zagotowało. Po faulu w środku boiska do gardeł skoczyli sobie nasz kapitan oraz obrońca gospodarzy. Obyło się bez kartek. W 26 minucie kolejny rzut wolny dla nas i po raz kolejny do piłki podchodzi Chycza. Uderza, piłka odbija się od muru i bramkarz gospodarzy piękną paradą wybija piłkę zmierzającą w okienko bramki. Po kilku minutach Polonia ma identyczną sytuację. Rzut wolny, zawodnik Gospodarzy oddaje strzał piłka odbija się od muru i tym razem kapitalną interwencją popisuje się Mateusz Kałuża. Nie minęło 60 sekund a nas po raz kolejny ratuje Mateusz Kałuża, tym razem Murzyn paruje piłkę na słupek i mamy wciąż 0:0. Gospodarze nieco przycisnęli, operują dużo piłką. 42 minuta spotkania. Gospodarze tracą piłkę pod naszym polem karnym, kapitalna długa piłka za plecy obrońców do wbiegającego na wolne pole Patryka Kraszczyńskiego, który wpada w pole karne wykłada piłkę do Marcina Gniadka a ten otwiera wynik spotkania i to my prowadzimy w hicie kolejki 1:0. Poloniści nieco oszołomieni nie umieli skonstruować już do końca 1 części gry żadnej składnej akcji.

 

W przerwie meczu zarówno w jednej jaki i w drugiej szatni buzowało. Motywacja wylała się na boisku i od początku drugiej części gry mogliśmy oglądać znowu świetne widowisko. Zaczęło się od szybkiej akcji Górnika. Kraszu miał okazję zdobyć gola na 2:0 ale oddał strzał nad bramką. Kolejne 120 sekund obróciło wynik w derbowym pojedynku o 180 stopni. Najpierw w 50 minucie rzut wolny z bocznego sektora boiska. Dośrodkowanie piłka odbija się od jednego z naszych zawodników i wpada do bramki. Oszołomieni tym faktem po chwili tracimy drugiego gola. Błąd w środku pola i zawodnik gospodarzy wychodzi sam na sam z naszym bramkarzem i nie marnuje sytuacji. Gra zmieniła się na ataki gospodarzy odbijane i wybijane przez naszych obrońców. My z kolei nie umieliśmy wyjść ze składną akcją z własnej połowy. Gra się zaostrzyła i było dużo fauli w środku boiska. Kiedy wszystko wskazywało że mecz skończy się wygraną Polonii kolejna długa piłka do Patryka Kraszczyńskiego, który wpada w pole karne, gdzie zostaje przewrócony a sędzia po chwili wskazuje na rzut karny. Jakby tego było mało zdaniem 1 asystenta arbitra głównego ze strony ławki rezerwowych Polonii padają niecenzuralne słowa w kierunku sędziego. Decyzja szybka. Trener gospodarzy zostaje usunięty z ławki rezerwowych. My z kolei stoimy przed szansą zdobycia bramki na wagę remisu. Do piłki podchodzi Michał Jaskólski i pewnym strzałem daje nam remis. Wynik do końca nie ulega już zmianie i do Radlina wracamy z 1 punktem.

 

Za tydzień na nasze boisko przyjeżdża Wicher Wilchwy i to też będzie bardzo wymagający rywal. Już teraz zapraszamy Wszystkich na sobotnie spotkanie które rozpocznie się o godzinie 14:00.

22 października 2018

 © 2017 - ASPN Górnik Radlin

GÓRNIK RADLIN

MKS ŻORY

17/11/2018

NASTĘPNY

MECZ

13:00

O Klubie

Galeria

Kontakt

Zawodnicy

Treningi

Strona główna

Informacje

Sponsor Generalny

Sponsorzy

Sponsorzy