WICEMISTRZ 1951 cz. 3 (08.04.51r.)
Kolejne spotkanie popularna Emma znów zagrała na własnym boisku, z drugim w tabeli zespołem - Polonii (Kolejarz) Warszawa, która po dwóch poprzednich wygranych (z AKS Chorzów 3:1i Polonią Bytom 5:1) przyjechała do Radlina optymistycznie i bojowo nastawiona po kolejne zwycięstwo.
Jednakże Górnicy zagrali z niezwykłą ambicją i temperamentem. I choć w pierwszej połowie bez większego rozmachu, to właśnie wtedy wpadły trzy bramki ustalając końcowy wynik meczu. Serię bramek otworzył w 25 min. Seget, który przytomnie wykorzystał niezdecydowanie Jaźnickiego i Borucza. W minutę później Franke przepięknym strzałem podwyższył wynik na 2:0, a w 31 min. Dybała uzyskał ostatecznie 3 gola.
Co ciekawe, dopiero druga połowa przyniosła sporo emocji, gdzie gospodarze ruszyli z ogromną energią i kruszyli raz po raz, system obrony przeciwnika. Dwukrotnie poprzeczka ratowała Polonię przed utratą kolejnych bramek, raz sędzia z powodu spalonego, nie uznał gola. A bramkarz gości - Borucz, zmuszony był przywoływać do pomocy cały swój talent, umiejętności i doświadczenie aby nie dopuścić do większej porażki. I rzeczywiście w kilku okazjach interweniował w budzacym zachwyt stylu! Jednak nie załamywało to radlinian, a publiczność żywiołowo dopingowała do zwiększenia wyniku. Prym w ataku wiódł żywy jak srebro Franke, dzielnie wspomagali go obaj skrzydłowi, obrona i pomoc nie miała słabych punktów, a Budny w bramce był tylko raz zmuszony do interwencji i zwyczajnie się nudził, nie mając nic do roboty.
Górnik Radlin - Polonia Warszawa 3:0 (3:0) widzów 6 000
Br. 1:0 Seget 25', 2:0 Franke 26', 3:0 Dybała 31'
Górnik Radlin: Budny - Pytlik, Bober, Zdrzałek, Grzegoszczyk, Kurzeja, Węglorz, Warzecha (Seget), Franke, Szleger, Dybała
Polonia Warszawa: Borucz - Wołosz, Brzozowski, Jaźnicki, Łabęda, Szczawiński, Kobylański, Popiołek, Łącz (Lipkowski), Szularz, Wesołowski.