06 maja 2026

WICEMISTRZ 1951 cz. 5

WICEMISTRZ 1951 cz. 5 (06.05.51r.)
 
Następne spotkanie popularnej Emmy, w piątej kolejce sezonu 1951 to Derby Śląska w Chorzowie, przeciwko wielkiemu Ruchowi (ówczesna Unia) który już przed wojną zdobył 5 mistrzostw Polski i jak się później okazało w opisywanym właśnie sezonie sięgnął po swoją kolejną 6 już gwiazdkę w koronie!
Spotkanie tych dwóch śląskich rywali było tego dnia naprawdę bardzo dobre i ładne, gdzie oba zespoły postarały się o odpowiedni wysoki poziom a same zawody stały się niecodziennym widowiskiem. Przebieg meczu był tak dalece szybki, pełen spięć podbramkowych, mierzonych strzałów, że mógł zadowolić nawet najbardziej wybrednego miłośnika futbolu. Co więcej, doszedł do tego jeszcze czynnik pewnego rodzaju dramatu...
 
Ruch (Unia) rozpoczął ten mecz w swoim dobrym stylu, zapowiadającym drugi sukces w tym sezonie ligowym. Cała ofensywa mądrze prowadzona przez ruchliwego Cieślika, tworzyła wiele ciekawych akcji, sporo strzelając. Atak Ruchu (Unii) stosował często zmiany oraz wychodzenie do prostopadłych podań. Wynikiem tego, w pierwszej połowie padły dwie bramki. Jedna z przypadkowej akcji zespołowej, druga dzięki dużej przytomności Cieślika. Nie raziła też do przerwy postawa pomocy i obrony, a Wyrobek w bramce bronił bezbłędnie.
 
Jednak już druga część gry przyniosła nieoczekiwaną zmianę. Rosnący nacisk gości wyprowadził gospodarzy ze swojego pomysłu na grę, a zbiorowe ataki górników środkiem pola prowadził niestrudzony i zawsze groźny Franke.
 
Miejscowi, w drugiej części spotkania zostali dosłownie ,,zasznurowani" na własnym przedpolu, rzadko tylko uwalniając się z tej żelaznej niemalże klamry. Przez kolejne 45 minut trwała generalna ofensywa Górnika! Niezrażony zespół z Radlina odrobił różnice bramkową, by w końcówce zapewnić sobie ciężko wywalczony sukces. Bo górnicy w tej drugiej odsłonie nie mieli już słabych punktów. Tworzyli oni jedną całość, pozbawioną wadliwych ogniw, w składnie pracującą maszynę. Na pochwałę zasłużyła przede wszystkim trójka pomocy - Zdrzałek, Grzegoszczyk, Kurzeja, równie niezawodna w defensywie, jak niestrudzona we wspomaganiu akcji ofensywnych. Napastnicy łatwo zdobyli teren, grając proste i skuteczne zagrania. A nieustępliwa para obrońców i bramkarz, wyłapujący piłki ze stoickim spokojem, stanowili doskonale uzupełnienie radlińskiej jedenastki.
 
Ruch (Unia) Chorzów - Górnik Radlin 2:3 (2:0) widzów 11 000
 
Br. 1:0 Kubicki, 2:0 Cieślik, 2:1 Dybała, 2:2 Węglorz, 2:3 Bartyla (samob.)
 
Ruch Chorzów: Wyrobek - Cebula, Bartyla, Bomba, Suszczyk, Jacek, Pohl (75' Przecherka), Alszer, Tim, Cieślik, Kubicki
Górnik Radlin: Budny - Pytlik, Bober, Zdrzałek, Grzegoszczyk, Kurzeja, Proksza (46' Warzecha), Węglorz, Franke, Szleger, Dybała.
 
Oprac. M.P.

Sponsorzy

Wszelkie prawa zastrzeżone Ⓒ w 2021 przez:

ASPN GÓRNIK RADLIN

 

projekt i wykonanie: WS

Wszelkie prawa zastrzeżone Ⓒ w 2021 przez: ASPN GÓRNIK RADLIN